To nie jest egzamin z życia. Kilka słów o pierwszej wizycie u psychologa.

Wyobraź sobie, że od wielu miesięcy nosisz ciężki plecak. Codziennie dokładane jest do niego coś jeszcze. Trochę stresu. Kilka nieprzespanych nocy. Rozmowa, która zabolała. Odpowiedzialność za dzieci. Zmartwienia o rodziców. Własne oczekiwania. Z czasem przyzwyczajasz się do tego ciężaru. Aż ktoś mówi: „Możesz go na chwilę zdjąć.”

U niektórych ludzi decyzja o pierwszej wizycie u psychologa zapada dość szybko, u innych dojrzewa dłużej. Numer telefonu został zapisany już dawno. Co jakiś czas wracasz do niego wzrokiem. Wybierasz numer. Palec zatrzymuje się nad przyciskiem „zadzwoń”. I wtedy pojawia się znajoma myśl…„Może jeszcze trochę dam radę.” Zamykasz notes. Odkładasz decyzję na później.

Jeśli odnajdujesz się w tych słowach, chcę Ci powiedzieć jedną rzecz – nic w tym dziwnego. Decyzja o umówieniu pierwszej wizyty u psychologa bardzo rzadko jest spontaniczna. Częściej dojrzewa powoli. Bywa, że tygodniami, a niekiedy miesiącami. Nie dlatego, że ludzie nie chcą sobie pomóc. Najczęściej dlatego, że bardzo długo próbują poradzić sobie sami.

,,A jeśli nie będę wiedzieć, co powiedzieć?” To jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszę. Zaraz obok niego pojawiają się kolejne: „Może przesadzam?” „Może inni mają większe problemy?” „A jeśli psycholog uzna, że wymyślam?” „A jeśli się rozpłaczę?”, „A jeśli zapanuje cisza?”, „A jeśli okaże się, że nie potrafię opowiedzieć o tym, co się ze mną dzieje?” Jeszcze nie spotkałam osoby, która przyszła do gabinetu i opowiedziała wszystko idealnie poukładane. I naprawdę nie tego oczekuję. Te pytania nie świadczą o tym, że nie jesteś gotowy lub gotowa na spotkanie. One pokazują, że ta decyzja naprawdę jest dla Ciebie ważna.

To naprawdę nie jest egzamin. Na egzaminie próbujemy wypaść dobrze. W gabinecie psychologa nie musisz wypadać w żaden sposób. Pierwsza konsultacja psychologiczna wygląda zupełnie inaczej. Tutaj nikt nie oczekuje, że będziesz znać odpowiedzi.

Nie musisz wiedzieć, dlaczego tak się czujesz. Nie musisz umieć nazwać wszystkich emocji. Nie musisz mieć gotowego planu, celu ani rozwiązania. Czasami pierwszym zdaniem jest po prostu:„Nie wiem, od czego zacząć.” I to naprawdę wystarczy.

Jak wygląda pierwsza wizyta u psychologa?

Wiele osób wpisuje w wyszukiwarkę pytanie: „Jak wygląda pierwsza wizyta u psychologa?” Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać. Najpierw się poznajemy. Potem próbujemy zrozumieć, co sprawiło, że właśnie dziś tu jesteś. Nie szukamy winnych. Nie szukamy ocen. Szukamy miejsca, od którego warto zacząć. Nie ma obowiązku opowiedzenia całego swojego życia podczas jednego spotkania. Nie musimy rozwiązać wszystkiego od razu. Pierwsza konsultacja psychologiczna nie służy temu, żeby naprawić całe życie w ciągu pięćdziesięciu minut. Jej celem jest przede wszystkim zrozumienie Twojej sytuacji i wspólne zastanowienie się, co może być pomocne. Rozmawiamy o tym, z czym przychodzisz. Nie musisz się przygotowywać ani wiedzieć, od czego zacząć. Wystarczy, że jesteś gotowy lub gotowa opowiedzieć tyle, ile chcesz. Resztę możemy odkrywać krok po kroku. Możesz powiedzieć tyle, ile chcesz ponieważ jest to rozmowa oparta na relacji i szukaniu rozwiązań w tempie, które jest Twoim.

Czasami pod koniec spotkania pytam:,,Z czym dziś wychodzisz?”

Zdarza się, że słyszę: ,,Jeszcze nie wiem, ale jest mi lżej.” I wiesz co? Na pierwszej konsultacji psychologicznej to naprawdę bardzo dużo. Bo nie zawsze wychodzimy z gotowymi odpowiedziami. Czasami wychodzimy po prostu z lżejszym plecakiem.

 

,,A jeśli się rozpłaczę?”

To również zdarza się częściej, niż myślisz. Łzy nie są oznaką porażki, czasami pojawiają się wtedy, kiedy po raz pierwszy od dawna można na chwilę postawić ciężki plecak obok siebie. Bywają pierwszym momentem od bardzo dawna, kiedy ktoś przestaje udawać, że wszystko jest w porządku. W gabinecie psychologa nie trzeba za nie przepraszać.

A jeśli zapadnie cisza?

Cisza także jest częścią rozmowy, nie trzeba jej natychmiast wypełniać. Nie jest dowodem na to, że robisz coś źle. Czasami właśnie w ciszy pojawiają się słowa, których wcześniej nie dało się wypowiedzieć.

To Ty również wybierasz.

Pierwsza wizyta u psychologa to nie tylko moment, w którym psycholog poznaje Ciebie. To także moment, w którym Ty poznajesz psychologa. Sprawdzasz, czy czujesz się bezpiecznie. Czy sposób prowadzenia rozmowy Ci odpowiada. Czy jest to osoba, z którą chcesz pracować.

Masz prawo zadawać pytania. Masz prawo powiedzieć, że czegoś nie rozumiesz. Masz również prawo uznać, że potrzebujesz kogoś innego. Relacja terapeutyczna opiera się na współpracy, a nie na ocenie.

Kiedy warto zgłosić się po pomoc psychologiczną?

Nie ma jednego właściwego momentu. Wiem, że nie warto czekać, aż życie całkowicie się rozsypie. Nie trzeba udowadniać sobie ani nikomu innemu, że „jest już wystarczająco źle”. Pomoc psychologiczna nie jest nagrodą za największe cierpienie. Jest możliwością zadbania o siebie wtedy, gdy czujesz, że samemu jest coraz trudniej.

Dla jednej osoby będzie to kryzys po stracie. Dla innej przewlekły stres, przeciążenie emocjonalne albo poczucie, że od bardzo dawna funkcjonuje na ostatnich rezerwach sił. Każdy z tych powodów jest wystarczający, by poszukać wsparcia.

 

Na koniec chcę powiedzieć Ci jeszcze jedną rzecz. Być może czytasz ten tekst nie dlatego, że jesteś już gotowy lub gotowa umówić pierwszą wizytę. Być może na razie próbujesz jedynie oswoić myśl, że taka możliwość istnieje. I to też jest w porządku.

Czasami pierwszym krokiem nie jest telefon do gabinetu. Pierwszym krokiem jest zgoda na to, że nie wszystko trzeba dźwigać samemu. Pierwsza konsultacja psychologiczna nie sprawi, że Twój plecak od razu stanie się lekki. Może okazać się początkiem drogi, na której nie będziesz już dźwigać go w pojedynkę.

Jeśli kiedyś zdecydujesz się przekroczyć próg gabinetu, nie oczekuję, że przyjdziesz bez ciężaru. Wystarczy, że pozwolisz sobie nieść go przez chwilę razem ze mną.

Na chwilę dla siebie…

Zanim zamkniesz ten artykuł, odpowiedz sobie na jedno pytanie:

Jeśli dziś mógłbyś lub mogłabyś na chwilę zdjąć swój plecak, co chciałbyś z niego wyjąć jako pierwsze?

 

Dobrze, że jesteś.

Aneta Kalbarczyk

Wiedza

Najnowsze wpisy

Wiedza

To nie jest egzamin z życia. Kilka słów o pierwszej wizycie u psychologa.

Czytaj więcej
Wiedza

Nie wydarzyło się nic szczególnego. Dlaczego więc jest mi tak trudno?

Czytaj więcej